[K]-No chciałaś pogadać.,
[M]-No.
[K]-Jak stało się to, że paradowałaś po mieście w mokrych ubraniach?hehe- No i jeszcze się ze mnie śmieje. To nie było śmieszne w sumie kogo ja oszukuje było.
[M]-No bo byłam w parku, i rzucałam Kice (pieskowi) patyk.
[K]- No.
[M]-I jakieś dzieci na mnie napadły. I i mnie oblały wodą z jeziorka.
[K]- O biedna ty. I mówiłem, że taka mała dziewczynka jak ty nie powinna nigdzie chodzić sama?
[M]- Człowieku jestem od ciebie tylko o rok młodsza i mam 17 lat.
[K]- No ale skoro żyje tutaj gdzie ja jestem, to jestem tutaj gdzie on jest ...czyli ja- co on brał?
[M]- No właśnie jesteś małym chłopcem. Racja
Po pewnym czasie spojrzałam na zegarek 23:50 ojej jak długo my rozmawiamy. Porzegnaliśmy się, a ja automatycznie poszłam pod prysznic.
Kocham to uczucie gdy delikatne, zimne strumyki wody pieszczą moją skórę.
Po długim prysznicu poszłam do kuchni aby coś zjeść.Wyszło na płatki z mlekiem. Nie chciało mi się spać więc pomyślałam, że pooglądam telewizję.Moja mama miała wrócić w nocy , więc może na nią poczekam. Jak nie zasnę. W telewizji nie leciało nic ciekawego więc włączyłam film z nagrywarki.Wybrałam film Grawitacja-Inżynier medyczna dr Ryan Stone odbywa pierwszą misję na wahadłowcu kosmicznym Explorer, jej towarzyszem jest doświadczony astronauta Matt Kowalsky, dowodzący swoją ostatnią misją. Podczas spaceru kosmicznego szczątki satelity telekomunikacyjnego niszczą wahadłowiec, a oboje astronautów zostaje pozbawionych kontaktu z Centrum Lotów Kosmicznych w Houston.Dziwne bo nigdy nie oglądałam filmów takiego typu.Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam. Śnił mi się Karol. W sumie nie wiem dlaczego bo to mój przyjaciel. Śniło mi się, że znalazł sobie dziewczynę. Czułam wtedy zazdrość, także nie wiem dlaczego. Może ja się w nim zakochałam? Nie napewno nie choć w sumie cały czas o nim myślę, i caly czas o nim gadam zauważyłam to , czy piszę w pamiętniku np. teraz. Lubię gdy się uśmiecha, patrzeć w jego piękne, niebieskie, jasne oczy.Lubię być przy nim, po prostu być. Właśnie wstałam. Czuję czyjąś obecność.
Wchodzę do kuchni i kogo tam widzę. Moją mamę. Nie widziałam jej tydzień i bardzo za nią tęskniłam.Szybko do niej podbiegłam i przytauliłam.
Witam. Jestem tu pierwszy raz i już mam ochotę zostać na dłużej. Mam nadzieje że ty tez do nie wpadniesz :)
OdpowiedzUsuńhttp://tylkonienawisc.blogspot.com/
dziękuje . wpadne do ciebioe oczywiście:)
Usuńpozdrawiam