czwartek, 25 czerwca 2015

3.Ciekaway wyjazd

***miesiac poźniej***
[M]-Mamooo?
[MA]-Tak?
[M]-Moge z znajomymi wyjechać nad jezioro na 2 dni?
[MA]- A z kim konkretniej?
[M]-No z Zuzą, Darią, Kubą i Karolem.
[MA]-Karolem powiadasz?
[M]-No tak a co? Coś z nim nie tak?
[MA]-Dobra córuś czy ty coś do niego czujesz?
[M]- Nie przecież wiesz, że to mój przyjaciel.
[MA]- Dobra a kiedy chcecie jechać?
[M]- Jutro.
[MA]-No to jedź, tylko, żeby wnukami mi się to nie skończyło.
[M]- Dziękuje. Mamo!
[MA]-No co?
[M]-Dzienki. Idę spakować na górę rzeczy.
Moja mama czasami umie dowalić. Czasem mam ją dość. Ale to moja mama i ją kocham. Poszłam na gór ę do swojego pokoju. Wyjęłam małą torbę, i zaczęłam pakowanie.A zapomniałabym muszę zadzwonić do Karola.
[M]-Hej.
[K]- No i co możesz jechać?
[M]-Mogę.
[K]-To super.
[M]-Wiem.
[K]- Zuza mówiła, że jeszcze Dawid będzie.
[M]- A no to super to co widzimy się jutro?
[K]-Oczywiście to zadzwonie do ciebie jeszcze jutro.
[M]-Okej. Papa.
[K]-Pa.
Jest już późno. Może pojdę juz spać?

***Oczami  Karola****

Co ta dziewczyna ze mną robi? W końcu kiedyś będę musiał jej powiedzieć co do niej czuję.Ciekawe jak zareaguje.

**************************************
Przepraszam za brak rozdziałów bo;
a) końcówka roku i poprawki.
b) ostatni czas z moimi znajomymi bo kończę szkołę.

Rozdziałów nie będzie przez najbliższe 15 dni ponieważ wyjeżdżam na obóz. Ale jak tylko będę mogła to odrazu napisze.

Instagram; avgori
 Snapchat: nicollaskaaa

czwartek, 11 czerwca 2015

2.Czy to może być miłość?

[M]-Halo?
[K]-No chciałaś pogadać.,
[M]-No.
[K]-Jak stało się to, że paradowałaś po mieście w mokrych ubraniach?hehe- No i jeszcze się ze mnie śmieje. To nie było śmieszne w sumie kogo ja oszukuje było.
[M]-No bo byłam w parku, i rzucałam Kice (pieskowi) patyk.
[K]- No.
[M]-I jakieś dzieci na mnie napadły. I i mnie oblały wodą z jeziorka.
[K]- O biedna ty. I mówiłem, że taka mała dziewczynka jak ty nie powinna nigdzie chodzić sama?
[M]- Człowieku jestem od ciebie tylko o rok młodsza i mam 17 lat.
[K]- No ale skoro żyje tutaj gdzie ja jestem, to jestem tutaj gdzie on jest ...czyli ja- co on brał?
[M]- No właśnie jesteś małym chłopcem. Racja
 Po pewnym czasie spojrzałam na zegarek 23:50 ojej jak długo my rozmawiamy. Porzegnaliśmy się, a ja automatycznie poszłam pod prysznic.
 Kocham to uczucie gdy delikatne, zimne strumyki wody pieszczą moją skórę.
Po długim prysznicu poszłam do kuchni aby coś zjeść.Wyszło na płatki z mlekiem. Nie chciało mi się spać więc pomyślałam, że pooglądam telewizję.Moja mama miała wrócić w nocy , więc może na nią poczekam. Jak nie zasnę. W telewizji nie leciało nic ciekawego więc włączyłam film z nagrywarki.Wybrałam film Grawitacja-Inżynier medyczna dr Ryan Stone odbywa pierwszą misję na wahadłowcu kosmicznym Explorer, jej towarzyszem jest doświadczony astronauta Matt Kowalsky, dowodzący swoją ostatnią misją. Podczas spaceru kosmicznego szczątki satelity telekomunikacyjnego niszczą wahadłowiec, a oboje astronautów zostaje pozbawionych kontaktu z Centrum Lotów Kosmicznych w Houston.Dziwne bo nigdy nie oglądałam filmów takiego typu.Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam. Śnił mi się Karol. W sumie nie wiem dlaczego bo to mój przyjaciel. Śniło mi się, że znalazł sobie dziewczynę. Czułam wtedy zazdrość, także nie wiem dlaczego. Może ja się w nim zakochałam? Nie napewno nie choć w sumie cały czas o nim myślę, i caly czas o nim gadam zauważyłam to , czy piszę w pamiętniku np. teraz. Lubię gdy się uśmiecha, patrzeć w jego piękne, niebieskie, jasne oczy.Lubię być przy nim, po prostu być. Właśnie wstałam. Czuję czyjąś obecność.
Wchodzę do kuchni i kogo tam widzę. Moją mamę. Nie widziałam jej tydzień i bardzo za nią tęskniłam.Szybko do niej podbiegłam i przytauliłam.


środa, 10 czerwca 2015

1.Włamanie na odcinek.

Pierwszy sygnał, drugi , trzeci. W końcu odebrał
-Co tam Marina?- usłyszałam miły głos mojego kolegi.
-co robisz?-zapytałam
-Nagrywam Fan-Arty. Otwieram.Hehehe.Jak Eskimosy się nazywają?- Tak. Karol i jego poprawna polszczyzna.
-Co? Eski jak?- Niezrozumiałam
-Eskimosy takie z ten tam z  Nigerlandii-powiedział
-Antarktydy czy tam z Arktyki?
-Z Arktyki no dobra to jedno i to samo.
-Bo  na Antarktydzie, chyba nie ma ludzi.- Marina naukowiec
-No to no. Hehe.Pozdrawiaj.
-Tylko na Arktyce. Łatwo pomylić.
-No pozdrawiaj.
-Mogę już?-zapytałam.
- Możesz już. Już słyszą.
-Cześć wszystkim.Włamałam się chamsko na odcinek do Kaiko, Kaikosza . I Wgl  jak ja na ciebie mówiłam? Kajetan?
-Kajetan. Więc jestem Kajetan dla Mariny ok.
- Więc włamałam się na odcinek do Kajtka i pozdrawiam wszystkich ekstra członków Arktyki lub Antarktydy.
- Hyhyhy. Dobrze.Dziękujemy Ci bardzo i ja jestem cały mokry.Wiesz o tym?
- Co?
-Jestem cały mokry.
-A co zrobiłeś?
-Nie no zadzwoniłaś i jestem tak cały mokry- mówił przez śmiech.
-A oddzwonisz chociaż?
-Oddzwonie chociaż.
-A.A za ile bo mi się nudzi.- zapytałam
-Za pół godziny ?
-Nieee
-Nieee?
-Niee
-Kobito bo mi mokro. Haahaha.Jestem mokry . Jest mi zimno
- No dobra. Tylko nie zapomnij dobra?
- Dobra. Okej.
-Trzymajcie się paaa.

Dobra mam pół godziny. Nudzi mi sie.Może pójdę na spacer? Jak pomyślałam tak zrobiłam. Wzięłam swojego pieska i wyszłam z domu. Kierowałam się do parku. Przechodziłam właśnie obok domu Karola . Faktycznie był mokry .
Jest strasznie ciepło.  Żałuję że nie wzięłam okularów przeciw słonecznych.Słońce mnie REŹi w oczy. Dotarłam właśnie do parku pomimo tych trudności jakimi jest temperatura i brak zaciemnionych okularów. Usiadłam na ławce obok ,,Jeziorka''. Rzucałam mjemu pieskowi patyk, gdy nagle poczułam  jak ktoś wylewa na mnie zimną wodę. szybko się obruciłam i było tam dwoje ok. 6 letnich dzieci z wiaderkami wody. nastraszyłam je ,że poszczuje je psem i uciekły. Nie zrobiłambym tego ale mnie wkurzyły. No to nie pozosaje mi inne wyjście jak wrócić do domu. Znowu przechodziłam obok jego domu i teraz mnie zauważył.
-Marina. Haha czyli nie tylko ja dzisiaj jestem mokry ?
-Jak widać. Ale zadzwonisz?
- No tak tak.
Właśnie wróciłam do domu poszłam się szybko przebrać i położyłam się na łóżku . Nagle zadzwonił telefon

**********************
i Jak wam się podoba???
Proszę dawajcie o sobie znać w komentarzach

wtorek, 9 czerwca 2015

PROLOG


Marina to dziewczyna w wieku 17 lat lubiąca czytać i sport. Prowadzi własny kanał na YouTube.W życiu ma ciągle pecha. Czy spotka tego jedynego? Czy będzie kiedyś szczęśliwa?




Karol jest 18letnim chłopakiem. Także nagrywa na YouTube. Ciekawe czy spotka tę jedyną dziewczynę.