Pierwszy sygnał, drugi , trzeci. W końcu odebrał
-Co tam Marina?- usłyszałam miły głos mojego kolegi.
-co robisz?-zapytałam
-Nagrywam Fan-Arty. Otwieram.Hehehe.Jak Eskimosy się nazywają?- Tak. Karol i jego poprawna polszczyzna.
-Co? Eski jak?- Niezrozumiałam
-Eskimosy takie z ten tam z Nigerlandii-powiedział
-Antarktydy czy tam z Arktyki?
-Z Arktyki no dobra to jedno i to samo.
-Bo na Antarktydzie, chyba nie ma ludzi.- Marina naukowiec
-No to no. Hehe.Pozdrawiaj.
-Tylko na Arktyce. Łatwo pomylić.
-No pozdrawiaj.
-Mogę już?-zapytałam.
- Możesz już. Już słyszą.
-Cześć wszystkim.Włamałam się chamsko na odcinek do Kaiko, Kaikosza . I Wgl jak ja na ciebie mówiłam? Kajetan?
-Kajetan. Więc jestem Kajetan dla Mariny ok.
- Więc włamałam się na odcinek do Kajtka i pozdrawiam wszystkich ekstra członków Arktyki lub Antarktydy.
- Hyhyhy. Dobrze.Dziękujemy Ci bardzo i ja jestem cały mokry.Wiesz o tym?
- Co?
-Jestem cały mokry.
-A co zrobiłeś?
-Nie no zadzwoniłaś i jestem tak cały mokry- mówił przez śmiech.
-A oddzwonisz chociaż?
-Oddzwonie chociaż.
-A.A za ile bo mi się nudzi.- zapytałam
-Za pół godziny ?
-Nieee
-Nieee?
-Niee
-Kobito bo mi mokro. Haahaha.Jestem mokry . Jest mi zimno
- No dobra. Tylko nie zapomnij dobra?
- Dobra. Okej.
-Trzymajcie się paaa.
Dobra mam pół godziny. Nudzi mi sie.Może pójdę na spacer? Jak pomyślałam tak zrobiłam. Wzięłam swojego pieska i wyszłam z domu. Kierowałam się do parku. Przechodziłam właśnie obok domu Karola . Faktycznie był mokry .
Jest strasznie ciepło. Żałuję że nie wzięłam okularów przeciw słonecznych.Słońce mnie REŹi w oczy. Dotarłam właśnie do parku pomimo tych trudności jakimi jest temperatura i brak zaciemnionych okularów. Usiadłam na ławce obok ,,Jeziorka''. Rzucałam mjemu pieskowi patyk, gdy nagle poczułam jak ktoś wylewa na mnie zimną wodę. szybko się obruciłam i było tam dwoje ok. 6 letnich dzieci z wiaderkami wody. nastraszyłam je ,że poszczuje je psem i uciekły. Nie zrobiłambym tego ale mnie wkurzyły. No to nie pozosaje mi inne wyjście jak wrócić do domu. Znowu przechodziłam obok jego domu i teraz mnie zauważył.
-Marina. Haha czyli nie tylko ja dzisiaj jestem mokry ?
-Jak widać. Ale zadzwonisz?
- No tak tak.
Właśnie wróciłam do domu poszłam się szybko przebrać i położyłam się na łóżku . Nagle zadzwonił telefon
**********************
i Jak wam się podoba???
Proszę dawajcie o sobie znać w komentarzach
Jest swietny, tylko przy dialogach napisz kto mowi bo troche trudn sie polapac. Weny zycze =D
OdpowiedzUsuńDziękuje. dobrze będę pisała kto co mówi .
Usuńpozdrawiam
Super rozdział =D
OdpowiedzUsuńI użyłaś rozmowy z Sysią =)
Pozdrawiam mordko i weny życzę <3
ułożyłam fakt, i dziękuje .
Usuńptakże pozdrawiam